Niewątpliwie sposób odżywiania ma znaczący wpływ na poziom tłuszczów we krwi. Duże znaczenie ma nie tylko skład pożywienia ale także wartość energetyczna. Jeśli dostarczymy organizmowi większą ilość energii, niż może spożytkować, to próbuje on je zmagazynować i zachować jako swego rodzaju rezerwę energetyczną. Większe ilości energii organizm może zachować tylko w formie tłuszczu, dlatego też inne dostarczane wraz z pożywieniem substancje odżywcze, muszą być zamieniane w tłuszcz. Wskutek tego dochodzi do silnego wzrostu wytwarzania trójglicerydów w wątrobie. Te tłuszcze neutralne zostają następnie przenoszone przez krew wraz z VLDL do tkanki tłuszczowej, gdzie są odkładane. W ten sposób znacznie wzrasta koncentracja trójglicerydów.
Znaczne nasilenie tego procesu obserwuje się, jeśli nadmierne dostarczanie energii jest połączone z dużym spożyciem alkoholu lub cukru i artykułów zawierających go. Jest to spowodowane tym, że alkohol i cukier szczególnie łatwo są przez organizm przetwarzane w tłuszcz. Nawet jeśli nie przejadamy się, większe ilości alkoholu prowadzą do podniesienia poziomu trójglicerydów w surowicy.
Alkohol nie ma natomiast wpływu na poziom cholesterolu.
Zawartość całego cholesterolu i cholesterolu LDL w surowicy jest uzależniona przede wszystkim od ilości cholesterolu spożytego wraz z pokarmem i rodzaju oraz ilości tłuszczów, w których został organizmowi dostarczony.
Cholesterol, który spożyliśmy wraz z pokarmem, jest przejmowany w jelicie i transportowany w postaci lipoproteidów do wątroby, gdzie jest dalej przetwarzany. Jednak mechanizmy odbiorcze wątroby nie są przygotowane do przetwarzania tak dużych ilości cholesterolu, jakie nierzadko znajdują się w naszych potrawach. Badania pożywienia wykazały, że dziennie dostarczamy organizmowi wraz z pokarmem 500 mg cholesterolu, chociaż ilość ta powinna wynosić tylko 300 mg na dzień. Spożywanie przez dłuższy czas bogatego w cholesterol pożywienia prowadzi do odkładania się (korka) jego nadmiaru we krwi, co pociąga za sobą podwyższenie koncentracji cholesterolu w surowicy.
Jakie produkty spożywcze zawierają szczególnie dużo cholesterolu i których należy unikać?
Cholesterol spotyka się we wszystkich produktach pochodzenia zwierzęcego, podczas gdy wszystkie roślinne produkty są od niego wolne.
Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że na przykład dania mączne nie są czysto roślinnymi produktami, bowiem najczęściej są przygotowywane z dodatkiem jajek, które zajmują pierwsze miejsce na liście artykułów zawierających cholesterol.
Bardzo bogate w cholesterol są wszelkiego rodzaju podroby(wątróbka, nerki, serce, grasica i ozory), tłuszcze zwierzęce (masło, topione masło i słonina) oraz skorupiaki (ostrygi, kraby i inne). Znaczne ilości cholesterolu spożywamy wraz z produktami mlecznymi, na przykład ze śmietaną i serami o wysokiej zawartości tłuszczu.
Żelazną zasadą dla produktów mlecznych jest: im bardziej tłusty produkt, tym więcej zawiera cholesterolu, natomiast w produktach ubogich w tłuszcz występuje on tylko w niewielkich ilościach.
Nie dotyczy to mięsa i jego produktów, bowiem w tym wypadku nie stwierdza się wyraźnej zależności pomiędzy zawartością tłuszczu i cholesterolu. Także w chudym mięsie występują znaczne ilości cholesterolu. Na ogół zawartość cholesterolu w rybach i produktach rybnych jest niższa niż w mięsie. Negatywnym wyjątkiem wśród ryb jest węgorz, zawierający bardzo duże ilości cholesterolu.
Tłuste pożywienie prowadzi także, i głównie, do wzrostu poziomu cholesterolu w surowicy. Dzieje się tak przede wszystkim wtedy, kiedy dużą część tłuszczu stanowią nasycone kwasy tłuszczowe. Być może na pierwszy rzut oka niezbyt zrozumiały wydaje się fakt, że tłuszcze neutralne w pożywieniu, a więc utworzone z kwasów tłuszczowych trójglicerydy, prowadzą do podwyższenia zawartości cholesterolu we krwi, a nie podwyższenia poziomu trójglicerydów. Ten fakt daje się jednak wytłumaczyć rozmaitością przemian wszystkich substancji biorących udział w precyzyjnym procesie przemiany materii. Nadmiar nasyconych kwasów tłuszczowych prowadzi do zaburzenia regulacji receptorów LDL w komórkach, co w efekcie pociąga za sobą podwyższenie poziomu cholesterolu LDL, a tym samym całkowitego cholesterolu.
W przeciwieństwie do tego, wielokrotnie nienasycone kwasy tłuszczowe
n-6, które znajdują się między innymi w olejach ze słonecznika, ostu i kiełków, mają pozytywny wpływ na przemianę tłuszczową i przyczyniają się do obniżenia poziomu cholesterolu we krwi. Przez długi czas przyjmowano, że trzecia grupa - proste nienasycone kwasy tłuszczowe, które znajdują się na przykład w oliwie z oliwek - nie ma wpływu na poziom cholesterolu, a więc zachowuje się neutralnie. Najnowsze badania naukowe dowiodły, że proste nienasycone kwasy tłuszczowe lekko obniżają poziom cholesterolu LDL, a podwyższają poziom cholesterolu HDL, a więc tym samym wywierają pozytywny wpływ na przemianę cholesterolową.
Tłuszcze w naszym pożywieniu pochodzą po pierwsze z tłuszczów, których używamy do pieczenia, smażenia i smarowania, a po drugie z ,,ukrytych” tłuszczów znajdujących się w artykułach spożywczych, Tłuszcze te nazywamy „ukrytymi”, ponieważ znajdują się one w produktach, którym na pierwszy rzut oka nie przypisalibyśmy wysokiej ich zawartości. I tak np. wraz ze 100 g salami czy orzechów spożywamy 50 g tłuszczu, a 100 g camemberta dostarcza 30 g tłuszczu.
W naszym codziennym pożywieniu 2/3 tłuszczów to właśnie tłuszcze ukryte, a tylko 1/3 stanowią takie tłuszcze jak oleje, smalec czy masło.
W większości tłuszczów zwierzęcych przeważają szkodliwe, nasycone kwasy tłuszczowe. Natomiast w większości tłuszczów i olejów roślinnych przeważają proste lub/i wielokrotnie nienasycone kwasy tłuszczowe. Negatywnym wyjątkiem jest olej kokosowy, który zawiera prawie same nasycone kwasy tłuszczowe i jest używany do produkcji białych tłuszczów utwardzanych, na przykład tłuszczów do smażenia frytek. Wśród artykułów spożywczych pochodzenia zwierzęcego dużą zawartością ukrytych tłuszczów odznaczają się mięso (głównie wieprzowina) i jego produkty (za wyjątkiem chudych części pochodzących z mięśni), sery twarde, śmietana i produkty ją zawierające, kaczki, gęsi i węgorze, W tych artykułach większą część tłuszczów stanowią nasycone kwasy tłuszczowe.
Wśród produktów spożywczych pochodzenia roślinnego dużą zawartością cholesterolu odznaczają się przede wszystkim orzechy, czekolada, nugat, chipsy ziemniaczane, ciasto francuskie, ciasta ucierane. Jednak zawartość wielokrotnie nienasyconych kwasów tłuszczowych jest w tych produktach znacznie większa niż w artykułach pochodzenia zwierzęcego.
W przemianie materii u ludzi z kwasów n-3 powstają substancje oddziałujące na krzepnięcie krwi. Przypuszcza się, że obniżają one tendencję płytek krwi do zbijania się i tworzenia czopów, spowalniając tym samym proces krzepnięcia. W takim wypadku mogłyby być swego rodzaju zabezpieczeniem dla naczyń wieńcowych.
Większe ilości kwasów n-3 znajdują się tylko w rybach, a głównie w tłuściejszych gatunkach ryb morskich takich jak śledzie, makrele, łososie i tuńczyki. Wyjątkiem jest znów węgorz, w którym pomimo wysokiej zawartości tłuszczu prawie nie stwierdza się obecności kwasów n-3.
Kolejną grupą substancji mającą pozytywny wpływ na tłuszcze we krwi, a znajdującą się w artykułach spożywczych, są tak zwane substancje balastowe.
Mówiąc o substancjach balastowych, mamy na myśli substancje o różnorodnej budowie chemicznej, które w większej części należą do grupy węglowodanów. W przeciwieństwie do cholesterolu, substancje balastowe znajdują się wyłącznie w artykułach spożywczych pochodzenia roślinnego. Służą one komórkom i tkankom roślin jako substancja szkieletowa. Substancje balastowe nie podlegają procesowi trawienia, a więc nie wchłaniają się z przewodu pokarmowego do krwi. Pomimo tego nie stanowią dla organizmu, jak mogłoby to wynikać z ich nazwy, niepotrzebnego balastu, lecz dzięki swoim szczególnym właściwościom fizycznym i chemicznym spełniają bardzo ważne zadania. Pobudzają pracę jelit, troszcząc się tym samym o regularne wypróżnienia. Niektóre z nich mogą, dzięki specyficznym chemicznym mechanizmom, przyczynić się do obniżenia poziomu cholesterolu.
Duże ilości substancji balastowych występują we wszelkiego rodzaju zbożowych produktach pełnoziarnistych, ponieważ znajdują się głównie w łupinach i na obrzeżach ziaren. Właśnie te warstwy są usuwane przy produkcji białych mąk, dlatego też w przygotowanych z nich produktach, znajduje się niewiele substancji balastowych. Innymi dostawcami substancji balastowych są wszelkiego rodzaju owoce i warzywa, a szczególnie takie warzywa jak marchew i różne kapusty, warzywa strączkowe, ziemniaki a wśród owoców jabłka, gruszki i owoce jagodowe, jak też owoce suszone i orzechy. Spożywanie pożywienia obfitującego w substancje balastowe jest ważne nie tylko ze względu na przemianę tłuszczową. Odgrywa ono także znaczną rolę jako środek ochronny przed rakiem jelita grubego.
Terapia żywieniowa
Jak już wielokrotnie wspominaliśmy, terapia żywieniowa jest podstawą leczenia wszystkich hiperlipidemii, niezależnie od tego czy zaburzenia przemiany tłuszczów powstały na skutek błędów żywieniowych, zostały odziedziczone (na przykład hipercholesterolemia rodzinna) czy wynikają z często spotykanej kombinacji obu tych czynników (na przykład zwykła hipercholesterolemia). Dla wszystkich form hipercholesterole-mii obowiązują takie same zasady żywieniowe, jak dla hipertrójgliceryde-
mii. Oczywiście wyjątek stanowią wtórne formy, przy których trzeba leczyć chorobę pierwotną,
Konsekwentnie stosowana terapia ży wieniowa przynosi na ogół bardzo dobre skutki. W jej efekcie u wielu pacjentów udaje się obniżenie poziomu cholesterolu i/lub trójglicerydów do wartości ok. 200 mg/dl. Jednakże trzeba zdawać sobie sprawę, że skala spadku nie jest jednakowa u wszystkich ludzi i zależy także od czynników dziedzicznych. Sama terapia żywieniowa najczęściej nie jest wystarczająca w rodzinnych formach hiper-lipidemiii i przy ekstremalnie podwyższonym poziomie kwasów tłuszczowych. W takich przypadkach terapia żywieniowa wspiera leczenie farmakologiczne, umożliwiając równocześnie obniżenie dawek leków.
Dieta stosowana w leczeniu zaburzeń przemiany tłuszczów nie składa się z monotonnych i nieatrakcyjnych przepisów. Dania przez nas proponowane ucieszą podniebienie nawet wytrawnego smakosza, wypierając równocześnie z naszego stołu potrawy zbyt tłuste i wysokokaloryczne .
Terapia żywieniowa ma za zadanie nie tylko leczenie zaburzeń przemiany tłuszczowej, lecz także zapobieganie im. Podczas terapii żywieniowej należy pamiętać o trzech zasadach:
znormalizowanie wagi,
pożywienie obniżające poziom lipidów,
indywidualizacja diety.
Znormalizowanie wagi jest nieodzowną częścią planu terapii, ponieważ istnieje ścisły związek pomiędzy nadwagą i poziomem tłuszczów. Szczegółowe omówienie tego problemu znajduje się w podstronie Odchudzanie a cholesterol
